Witryna wykorzystuje pliki cookie wyłącznie do zbierania danych statystycznych. Więcej w polityce prywatności.
Strona główna
konkurs prenumerata wyszukiwarka facebook
reklama

6 '2015







Miasta dla ludzi

Życie między budynkami

Produkty dla Architekta 2014







Oferta dla Architekta

Oferta dla Architekta



 

p a t r o n a t y
m e d i a l n e


 

Architektura mieszkaniowa wielorodzinna jest barometrem zmian i jakości architektury w danym kraju. Budynki mieszkalne to najczęściej powstające inwestycje. Wysoki standard funkcjonalny, jakość detalu oraz wykończenia świadczą o kulturze budowlanej i architektonicznej. Niestety, w naszym kraju wciąż przeważają inwestycje mieszkaniowe o niskiej wartości projektowej. Gros inwestycji powstaje przede wszystkim w oparciu o odpowiednio skalkulowany zysk ekonomiczny, w duchu ekonomii neoliberalnej.

Architektura mieszkaniowa, która przyjazna jest człowiekowi i powstaje w zgodzie z naturalnym środowiskiem, zrównoważonym rozwojem, dbałością o zieleń, właściwym podejściem do istniejącego układu przestrzennego miasta, dobrym układem komunikacyjnym oraz ciekawą architekturą — to wciąż rzadkość. Ale widać też niewielkie i wolno postępujące przeobrażenia. Jesteśmy społeczeństwem na tzw. dorobku, więc trudno oczekiwać gwałtownego i szybkiego procesu zmian. Zmiany te, chociaż wciąż niewielkie, obrazują przykłady, które prezentujemy w niniejszym numerze. Można więc mieć wciąż nadzieję na poprawę krajobrazu polskich miast.


Małgorzata Tomczak

 

główne prezentacje


praska rewolucja

pracownia WWAA

Mam wrażenie, że wobec rosnących oczekiwań klientów deweloperzy powoli dywersyfikują typologie mieszkań, struktur budynków, ich relacji z otoczeniem, mieszania różnych funkcji w obrębie jednego obiektu. Trudno mi jednoznacznie powiedzieć, czy ten proces jest powolny bardziej ze względu na pewną, zrozumiałą, asekuracyjność inwestorów, czy nasze — architektów — powtarzanie wypracowanych i sprawdzonych schematów. Jestem pewna, że nowy mądry model sposobu mieszkania zawsze znajdzie nabywców i będzie chętnie replikowany, bo w architekturze to produkt tworzy rynek, a nie odwrotnie. Dziś widzę duże możliwości w szukaniu sposobów na budowanie lokalnych społeczności i wykorzystaniu ich potencjału — architektura może się w znaczący sposób do tego przyczyniać.
 
druga dziewiętnastka

JEMS Architekci

Dekada w rozwoju idei architektonicznych to chyba zbyt krótki okres, aby mogły w tym czasie uleć znaczącym zmianom. Poza tym założenia urbanistyczne oparte na klasycznej koncepcji miasta z zabudową kwartałową, które były podstawą projektowania 19. Dzielnicy, są na tyle uniwersalne i sprawdzone, że nie sądzę, aby z upływem czasu wymagały przewartościowania. Rzeczywiście, projektowaliśmy 19. Dzielnicę jako całość i chcielibyśmy, aby tak funkcjonowała, ale nigdy nie myśleliśmy o niej jako o odrębnym bycie — wręcz przeciwnie, liczymy, że połączy się z otaczającym ją miastem. To było jedno z głównych kryteriów — zaprojektowanie osiedla otwartego, bez płotów, z ulicami, w które każdy może wejść.
 
społeczność Nieporęcka

Pracownia Nieporęcka

Kamienica przy Nieporęckiej 12 nie była ruderą. To prosty, ale porządny budynek o strukturze kleinowskiej, w niezłym stanie. Pomysłu i pracy wymagała jedynie inteligentna integracja szklanej windy, modyfikacja układu niektórych mieszkań czy adaptacja strychów. Konieczna była też wymiana okien i instalacji technicznych. Czysta przyjemność. Innym problemem — chyba nawet większym — związanym z realizacją tego typu projektów jest odbiór społeczny. Czyli wszystkie kwestie dotyczące lokatorów, mieszkających w reprywatyzowanych kamienicach. Najwięcej czasu i cierpliwości trzeba poświęcić na znalezienie indywidualnego rozwiązania dla każdego z nich — wyprowadzić tych lokatorów do nowych mieszkań, z których będą zadowoleni. Gdybyśmy nie mieli kompetencji do osiągania kompromisów na tym polu, nie udałoby nam się w ogóle takich przedsięwzięć realizować.
 
do przesiadywania

KONTRAPUNKT V-Projekt

Głównym założeniem urbanistycznym była rekonstrukcja przestrzennego rysunku dawnych fortyfikacji fortecznych, które w ciągu ostatnich stu pięćdziesięciu lat uległy całkowitemu rozmyciu. Założenie to zostało zrealizowane na kilku płaszczyznach. Po pierwsze — budynki zlokalizowane wewnątrz dawnego zarysu fortyfikacji są znacznie wyższe i wykonane z czerwonej cegły, natomiast bloki usytuowane poza historycznym planem fortu nie przekraczają czterech kondygnacji i są pokryte białym gładkim tynkiem.
 
formalna asymetria

HS99

Budynek powstał przy najważniejszej ulicy w mieście i jest częścią niewielkiego zespołu, który ma powstać na tym terenie. W tej chwili pracujemy nad kolejnym etapem inwestycji, całość będzie skończona po wybudowaniu ostatniego, trzeciego obiektu. Jak wiele miejsc w Koszalinie, również ten fragment ulicy Zwycięstwa stracił swą historyczną ciągłość w wyniku działań wojennych oraz powojennych prób odbudowy. Opuszczenie miasta przez jego dotychczasowych mieszkańców oraz zmiana struktury własnościowej gruntów skutecznie przerwały trwającą prawie 700 lat historię miasta. To miejsce, podobnie jak wiele innych w mieście, ma na sobie to piętno historii, które przejawia się na przykład w parceli o nietypowym kształcie, wynikłym z przypadkowych powojennych zmian własnościowych.
 
modernizm po Śląsku

Małeccy biuro projektowe

Modernizm to synteza funkcjonalności przy doskonałym rzemiośle, a to zaowocowało rozwiązaniami, które przez lata były „niemożliwe” do powtórzenia przez budowniczych „wielkiej płyty i tysiąclatek”. Jednocześnie narastająca tęsknota do powrotu standardów mieszkań z tamtego okresu była podstawą do zwrócenia się i czerpania z tamtych wzorców — ta myśl od początku przyświecała naszemu inwestorowi, a my staraliśmy się tę zabawę w „modernizm” ubrać w środki wyrazu współczesnej architektury.
 
kompromis

Studio Architektoniczne Fold

Na Sky Tower spoglądam z dwóch perspektyw. Jedna to perspektywa architekta zajmującego się tym budynkiem. Mieliśmy przed sobą zadanie do zrealizowania. Decyzje dotyczące lokalizacji i wysokości podjęli: miasto i inwestor oraz poprzedni projektanci. Wcześniej odbył się konkurs na całe Centrum Południowe. Tak więc wizja tego miejsca została zakodowana w świadomości, a my się do niej dostosowaliśmy. Myśląc o tym obszarze i tym budynku, uważam, że spośród różnych lokalizacji wskazanych w Studium uwarunkowań i kierunków rozwoju przestrzennego Wrocławia ta wydaje się jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą. Druga perspektywa — „człowieka spoza inwestycji” — skłania mnie do refleksji, że Wrocław nie powinien budować wieżowców, a przynajmniej nie tak wysokich.
 
 
 

podgląd numeru

 






 

 

 

 
    

 


 

   

 

Dodaj Dodaj
Serwer FTP
1992-2014 © Wydawnictwo "RAM", wydawca miesięcznika A&B.