Witryna nie wykorzystuje plików cookie do zbierania poufnych danych Użytkownika. Więcej w polityce prywatności.
Strona główna
konkurs
prenumerata wyszukiwarka facebook

10 '2014







Miasta dla ludzi

Życie między budynkami

Produkty dla Architekta 2014







Oferta dla Architekta

Oferta dla Architekta



 

p a t r o n a t y
m e d i a l n e


Często mówi się o wizerunku miast. Współzawodnictwo między miastami istnieje od wieków, jednak w dzisiejszej sieci zależności ekonomicznych i gospodarczych włodarze współczesnych ośrodków miejskich starają się opierać ich rozwój o strategie planistyczne, pozwalające na wzmocnienie ich tożsamości i wizerunku. Dzieje się to na wiele sposobów, zależnie od lokalnego potencjału, indywidualnych możliwości i aspiracji. Jest to proces silnie powiązany z pojęciem marketingu urbanistycznego, który w dzisiejszych czasach staje się coraz istotniejszym elementem miejskich strategii rozwoju.

Chociaż cechy tożsamościowe miasta pozostają niezmienne, „obraz miasta” ewoluuje. Ośrodki miejskie o głębokich korzeniach historycznych, do jakich można zaliczyć Wiedeń czy Kraków, powagę i majestat zabytkowej spuścizny mają zapisane w swoim DNA. Te dwa miasta mają wiele wspólnego, a ostatnio do listy podobieństw można dopisać także dążenie do tego, by pokazać, że nie samym dziedzictwem miasto żyje. Wiedeń od lat udowadnia, że w sposób pełen kultury można łączyć architektoniczną przeszłość ze współczesnością. Niedawno w krajobraz Wiednia wpisał się znakomicie nowoczesny kampus Uniwersytetu Ekonomii i Biznesu (Kampus WU). Tymczasem Kraków, choć nie bez kontrowersji, także wchodzi na ścieżkę współczesności, o czym świadczą realizowane obiekty, takie jak: Cricoteka, budynek Centrum Kongresowego ICE czy hala sportowo-widowiskowa Kraków Arena. Czas pokaże jak te obiekty wpiszą się w krajobraz i rytm miejskiego życia. Wiadomo jednak, że „obraz miasta” jest wielowymiarowy, a proces jego umiejętnego kształtowania jest złożony i wykracza poza fundowanie kosztownych budowli. To, w jaki sposób, na wielu płaszczyznach, rozwija się Wiedeń, świadczy o mądrości ludzi za ten proces odpowiedzialnych, a także o dużej świadomości społecznej. Jak jest z tą świadomością w Krakowie i innych miastach Polski? Do refleksji na ten temat właśnie ma skłonić październikowy numer A&B.


Dorota Wantuch-Matla
Katarzyna Barańska

 

g ł ó w n e    p r e z e n t a c j e :


uniwersytet otwarty

nowy kampus Wirtschaftsuniversität Wien (WU)

W stolicy Austrii, w dzielnicy Leopoldstadt, pomiędzy terenami targowymi Messezentrum Wien a parkiem publicznym Wiener Plater, na którego terenach znajduje się słynny park rozrywki, jesienią zeszłego roku oddano do użytku nowy kampus największego w Europie, założonego u schyłku XIX wieku, Uniwersytetu Ekonomii i Biznesu — Wirtschaftsuniversität Wien (WU).
 
Cricoteka

IQ2 Konsorcjum

Nowa Cricoteka na wizualizacjach wydawała mi się przesadnie formalna i na pierwszy rzut oka mało kantorowska (chociaż to akurat należałoby chyba jednak uznać za zaletę). Niezaprzeczalny jest jednak fakt, że podobnie jak w 2006, tak i w 2014 roku projekt wzbudza duże emocje. Był jednym z najbardziej wyczekiwanych budynków w Krakowie i, mimo swojej niewielkiej skali, już teraz wiadomo, że wykreował zupełnie nową jakość w przestrzeni miasta. Dodatkowo, i chyba całkiem przy okazji, posiada wiele cech budynku ikonicznego. W tym wypadku jest to niewątpliwie zaleta, bo jako obiekt publiczny i instytucja marszałkowska, wbrew temu co ma miejsce w wielu „gwiazdorskich” realizacjach architektonicznych, swoim budżetem inwestycyjnym nie przyprawił o zawrót głowy (niewiele ponad 50 mln zł, z czego 85 procent stanowi dofinansowanie unijne w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007–2013).
 
Kraków Arena

Perbo-Projekt + Modern Construction Systems

W ostatnim czasie Krakowowi przybyło kilka nowych, istotnych rangą, funkcją i skalą obiektów architektonicznych. Jest między nimi Cricoteka, będące jeszcze w tym momencie na ukończeniu Centrum Kongresowe, a także Kraków Arena. O tym ostatnim, kubaturowo największym, budzącym sporo zachwytów, ale i kontrowersji rozmawiamy z jego autorami — Piotrem Łabowiczem-Sajkiewiczem, prezesem zarządu, oraz z Marcinem Januszem Kulpą, szefem zespołu projektowego z biura architektonicznego Perbo-Projekt.
 
 
 
c y k l e   A & B :

   
cykl życia budowli

rozmowy o „zielonej architekturze Norwegii”

W poszukiwaniu przykładów wzorcowych, czy tak zwanych dobrych praktyk w dziedzinie „zielonego budownictwa”, nie sposób pominąć doświadczeń norweskich. Tamtejsza architektura i myślenie o przestrzeni miejskiej odzwierciedlają wybitnie odpowiedzialny stosunek do środowiska urbanistycznego i naturalnego oraz wieloletnie dążenie do zrównoważonego rozwoju miast. Jakość norweskiej architektury jest nie tylko wynikiem pracy tamtejszych projektantów, ale także konsekwencją wysokiej świadomości społecznej. W kolejnych numerach A&B będziemy publikować rozmowy o „zielonej architekturze”. Postanowiliśmy jednak, że nie będą to dyskusje z architektami, lecz, dla kontrastu, z inwestorami i deweloperami — tymi, którzy w tamtejszą architekturę „pompują” pieniądze. W pierwszej odsłonie norweskich peregrynacji nasza korespondentka Marta Eggertsen podjęła rozmowę z Rolfem Thorsenem, dyrektorem generalnym firmy deweloperskiej Oslo S Utvikling (OSU), działającej od 2001 roku.
 
muzeum dla architektury

rozmowa z dyrektorem Architekturzentrum Wien — Dietmarem Steinerem

Na początku lat 90. ubiegłego wieku ówczesny minister kultury zaproponował, żeby w każdym kraju związkowym powstała instytucja zajmująca się architekturą. Szczęśliwie również politycy w Wiedniu byli zainteresowani taką inicjatywą i zwrócili się do mnie o stworzenie koncepcji. Tak powstał projekt, wraz z budżetem, wszystko zostało zatwierdzone, ale powiedziano mi, że to ja mam nią kierować. Wzbraniałem się przed tym pomysłem, bo znałem inne tego typu muzea w Europie, poza tym wcześniej pracowałem w różnych instytucjach kultury w Niemczech i nie chciałem znowu musieć żebrać o pieniądze na kulturę. Jednak w 1993 roku rozpoczęliśmy naszą działalność. Od początku miałem do dyspozycji mały zespół, ale nie było wtedy jeszcze żadnych pomieszczeń, w których moglibyśmy pracować, nie mówiąc już o prądzie czy ogrzewaniu. Zamówiliśmy więc dwa kontenery, które stanęły na dziedzińcu, gdzieś znalazł się jakiś przewód elektryczny — do dziś nie wiem skąd się wziął. Latem 1993 roku ostatecznie sformułowaliśmy istotę naszego programu, jego cztery filary: prezentację, dyskusję, archiwizację, upowszechnianie.
 
 

p o d g l ą d    n u m e r u :

 




  

 

 

 

 
    

 


   

 

Dodaj Dodaj
Serwer FTP
1992-2014 © Wydawnictwo "RAM", wydawca miesięcznika A&B.